Saturday, 17 November 2012

swiatecznie

Witam Was cieplutko!

Ostatnio mam taki zapiernicz, ze po powrocie do domu marzy mi sie tylko pojscie wreszcie spac.... Jesli tak maja wygladac moje kolejne 3 lata na uniwerku to ja chyba serio nie wiedzialam na co sie decyduje!...

Mialam dzis tez isc do labu bo sie totalnie z niczym nie wyrabiam ale sie nie zwleklam z lozka :( Poki co mam w planie wybranie sie tam po poludniu tylko czuje, ze chyba jakies chorobsko mnie dopada...a ja nie mam czasu chorowac! :/

Wczoraj musialam zalatwic pare spraw zwiazanych ze studiami w centrum i pomyslalam, ze moze wreszcie uda mi sie kupic jakies prezenty na swieta. Musze sie strescic bo chcialabym je wyslac rodzince jak najszybciej bo potem to beda szly mega dlugo i moga nie zdazyc dojsc na czas :/

Obeszlam masa sklepow i co?...i NIC totalnie nic nie kupilam! masakra jakas :(

Wrocilam do domu padnieta i wkurzona ehhh 
Nie cierpie wracaz z zakupow z pustymi rekoma! :)

no ale zrobilam Wam kilka zdjec jak wyglada centrum mojego miasta - tylko kilka i nie sa super jakosci, ciezko zrobic zdjecie jak pelno ludzi wszedzie :)







Ostatnio totalnie nie mialam czasu na robienie bizutkow, do tego cos jest nie tak z moja lutownica wiec sreberko, za ktore mialam w planie sie zabrac, znowu musi  poczekac :(

Buziaki, trzymajcie sie! 
udanego weekendu zycze!
 :)

Monday, 12 November 2012

glosowanie rozpoczete + wyroznienie :)

Witam wszystkich tu zagladaczy!

Jest juz prawie 22 a ja nadal w pracy siedze....Dopiero sie uwinelam z robota i stwierdzilam, ze zanim sie doczlapie na autobus i dojade do domu to poczekam jeszcze tu godzinke az maz bedzie wracal z pracy to mnie zgarnie :) Musze przyznac, ze troche tu ciemno i strasznie....:/ nawet sprzataczki juz poszly....jakos w ciagu dnia nie slychac jakie te wszystkie urzadzenia wydaja strasznie dzwieki....


Na poaczatek chcialam Was zachecic do glosowania, ktore sie dzis rozpoczelo na blogu Asia-majstruje. Ja rowniez wzielam udzial w wyzwaniu, zglaszajac moje czekoladowe tworki :) A co, nie mozna tylko samych korali wiecznie dziergac :) A takie czekoladowe dodatki kazdemu polecam, w miare latwo sie je robi a pieknie mozna udekorowac ciasta. No i ile radosci, ze sie samemu zrobilo a nie kupilo :) no i taniej oczywiscie :)



Tak wiec jesli ma ktos ochote to zapraszam >> tu <<




 
No a teraz WIELKIE podziekowania dla Mada Art Vison za otagowanie mojego bloga, bardzo mi milo :)



Pytania jakie otrzymalam i moje odpowiedzi:

1.       Jakiej słuchasz muzyki? - hmmm nazwijmy to ciezszym brzmieniem :)

2.       Jak się relaksujesz i przy czym? chyba przy ogladaniu komedii, wiem to okropne ale wtedy moge sie totalnie wylaczyc, nie myslec o pracy itd :)

3.       Blogowanie jest dla Ciebie… niezla frajada haha

4.       Jak jest Twoja największa pasja? hmmm poza bizuteria to chyba moja praca.....to nie zart :) tak konkretniej to genetyka molekularna

5.       Gdzie odnajdujesz inspiracje do tworzenia? chyba wszedzie :) 

6.       Marzy mi się…wycieczka gdzies w ciepelko, gdzie blekitna woda i palmy :)

7.       Czy robisz zakupy w sklepach internetowych? tak 

8.       Jaką książkę polecasz na jesienne wieczory? Intruz

9.       Na jaki film wybrałabyś się po raz drugi? Avatar

10.   Jaki prezent sprawiłby Ci największą radość? ja w sumie ciesze sie ze wszystkiego, nawet jesli sa ta mega pierdoly :)

11.   Sukces, który wspominasz najczęściej? ostatnio to zdobycie grantu na kontynuacje badan (robienie PhD)


A oto lista blogow, na ktore dzisiaj padlo :)



Moje pytanka:


1. spioch czy ranny ptaszek?
2. jaki okres z zycia wspominasz najlepiej?
3. pracujesz czy sie uczysz?
4. najfajniejszy prezent jaki otrzymalas?
5. bez czego nie ruszasz sie z domu?
6.  potrawa, ktora do tej pory najbardziej Ci smakowala?
7. zakup, ktory Cie rozczarowal?
8. najlepszy prezent, ktorym kogos obdarowalas?
9. ulubiona bizuteria?
10. do czego najtrudniej jest Ci sie zmobilizowac?
11.najlapszy sposob na chandre?



Uff dobrnelam do konca :)

Dobranoc :-D



Wednesday, 7 November 2012

wężowa bransoletka

Heyka!

Macie tak, ze jest taki zapiernicz, ze doslownie nie wiecie jak sie nazywacie? wydaje sie, ze gorzej juz byc nie moze i...zonk...zawsze moze... ehhh praca praca praca
wypijam hektolitry kawy i serio niedlugo zacznie mi plynac w zylach zamiast krwi... :)

Zarezerwowalam sobie dzis sprzet w labie od 9 do 5 i co? lipa, nie dosc, ze do pracy dotarlam po 9 to mnie olsnilo, ze o 10:30 mam spotkanie z przedstawicielem handlowym. Mysle sobie ok, jakos nadgonie z robota po spotkaniu...taaaaaa po spotkaniu sie okazalo, ze mamy spotkanie mojej grupy o 12, ktore z kolei przeciagnelo sie do 1:30. Mysle sobie no teraz to juz serio musze wreszcie zaczac rzeczy w labie bo do rana nie skoncze. Ide do labu a tam...kurier rozstawiony z masa przesylek i babka probujaca wszystko to gdzie do szafek poupychac. No wiec musialam poczekac....Czekam czekam wracam i co...? Inna babka wlasnie zmienila temperature w wirowce, ktora sobie zarezerwowalam i musialam czekac az jej sie skonczy wszystko...wreszcie udalo mi sie dorwac do moich rzeczy i co tym razem? Nic nie wyszlo a raczej wszystko wyszlo zle! i juz nie wiem czy to odczynniki czy co...tak wiec teraz to jestem ze wszystkim tak do tylu, ze chyba sobie wstawie wyrko gdzies w pracy bo chyba bede sie tam musiala przeprowadzic jak tak dalej pojdzie....
Nie to zebym siedziala i patrzyla sie w sufit czekajac caly dzien na sprzet w labie. Mam ok 300tys rzedow danych w excelu do przeanalizowania...no i takie cos to sie robi robi i wcale nie widac, ze sie cos zrobilo bo co to jest kilkadziesiat-kilkaset rzedow w porownaniu do calosci? Poki co moge powiedziec, ze jak tak dalej pojdzie to okulary murowane

No ale byla dzis jedna rzecz, ktora mnie zaskoczyla, bardzo mile :) Przedstawiciel, widzialam go pierwszy raz, zwykle wszystko zalatwiam przez maila lub telefon, dal mi maskotke - krokodylka hehe. Od dobrych paru lat korzystam z tej firmy no i moze mi sie nalezalo za wytrwalosc hehe jak zrobie zdjecie to Wam pokaze mojego nowego towarzysza pracy :)

Dzis jakims cudem nie padalo i nawet sloneczko od czasu do czasu sie pokazalo:) Udalo mi sie wiec zrobic kilka zdjec bez lampy blyskowej :) Tak wiec przedstawiam moj owoc kilkutygodniowej pracy hehe


Musze przyznac, ze prob bylo ze sto, nerwy lzy ale w koncu sie udalo, uff :)
Przebrnac przez pierwsze kilka rzedow to istny koszmar, potem robota idzie calkiem przyjemnie i mozna takiego weza robic i robic :)
Taki oto pomysl powstal dzieki Ani (Butterchilli), ktorej bardzo ale to bardzo dziekuje za pomoc!  Bez niej bym nie podolala :)



Musze przyznac, ze znalezienie koncowek do bansoletki bylo nie lada wyzwaniem. Na allegro takich przydasiow calkiem sporo a u mnie...? Udalo mi sie znalesc jedna jedyna opcje, ja nie wiem czy tutaj nikt takich rzeczy nie robi czy sklepy sa w podziemiach :)
Bynajmniej udalo sie :)


Jak juz udalo mi sie przebrnac przez poczatkowe kilka rzedow i zobaczylam, ze dalej robi sie tego weza calkiem wdziecznie, zrobilam druga bransoletke, taka sama w sumie a to z racji ograniczonej ilosci koralikow. Poki co planuje jej wstawic inne zapiecie, to chyba bedzie jedyna roznica :)


Planowalam zrobic do kompletu kolczyki-kulki, niestety zrobienie kulki mnie przeroslo :( albo jakos nie kumam tutoriali :p


Pozdrawiam cieplutko i udanego wieczorku zycze :)





Sunday, 4 November 2012

korale-morski+fiolet

Dzis bedzie szybciutko bo mam urwanie glowy..

Moj ogrodek odwiedza dzis sroka z polamanym (chyba) skrzydlem. Byla juz pare razy, dzwonilam na pogotowie ratunkowe dla dzikich zwierzat ale nie przyjada jesli nie mam zwierzaka na widoku :/ No a nie mam. Sroczka raz sie pojawia a raz znika a nie jestem niestety w stanie jej zlapac :( Pomimo, ze jej skrzydlo troszke 'zwisa' to jest raczej ruchliwa, biega skacze nawet raz ja na garazu widzialam. Nie jest z nia wiec az tak zle, tylko kurcze sie martwie zeby nie zostala kolacja dla jakiegos kota...




 





 Kolorki ciutke przeklamane bo caly czas leje i jest mega ponuro no a zdjecia z lampa blyskowa niestety nie wychodza mi tak jakbym chciala :/


Saturday, 3 November 2012

necklace for Marcinek

Hello everyone,

Just got an infto that the necklace I made for Marcinek had appeared on allegro! :)
So if you like it you can buy it at  auction here




Wlasnie dostalam informacje, ze korale, ktore zrobilam dla Marcinka wlasnie pojawily sie na allegro!:)
Jesli Wam sie podobaja zajrzyjecie prosze  tutaj


Kim jest Marcinek?


"Marcinek to cudowny mały chłopczyk, u którego rozpoznano jeden z najcięższych nowotworów złośliwych wieku dziecięcego – Nerwiak zarodkowy współczulny (Neuroblastoma), stan kliniczny IV, grupa wysokiego ryzyka, dodatkowo z amplifikacją N-MYC +. Guz jest usadowiony w jamie brzusznej, w chwili rozpoznania był bardzo dużych rozmiarów i dał przerzuty do węzłów chłonnych, śródpiersia tylnego i kości. 


Za tą bardzo dziwną i skomplikowaną nazwą kryje się ból i cierpienie... Marcinek zamiast bawić się z innymi dziećmi musi przebywać w szpitalu i poddawać się ciężkiemu leczeniu. Przeszedł już naprawdę wiele, a przed nim jeszcze długa WALKA o swoje zdrowie i życie. Jedyną szansą na powrót do pełnego zdrowia jest kontynuacja leczenia w Klinice w Greifswald (Niemcy), koszt którego lekarze wyceniają na 120 tys. Euro !!!!!!!!!!!!!! "

another necklace

Juz og 2 tyg sie mecze z pewnymi koralami, glowie to sie wlasniewie na nie patrze i nie wiem co tu wykabinowac. Poniezwaz kulki sa dosc duze i ciezkie nie ma mowy o zrobieniu korali takiech gdzie beda one na calej dlugosci tak wiec stopniowo zmniejszalam ich ilosc. Stanelo na polowie i w sumie taka ilosc w zupelnosci wystarcza i ladnie to wyglada tylko sie morduje z odpowiednim zapieciem. Tzn poki co sa na bialej tasiemce ale sama nie wiem czy nie lepiej by bylo uzyc czegos innego zamiast niej, tylko czego?


Macie jakies pomysly?

Poki co wygladaja tak:










Zdjecia nie sa rewelacyjne bo niestety juz ciemno a z lampa blyskowa niestety lepszego efektu nie jestem w stanie osiagnac :(

Thursday, 1 November 2012

A SNOWMAN in the lab :)

Tak sobie pomyslala, ze pokoaze Wam co sie dzieje jak zanudzam sie w laboratorium.... ;p
Mam teraz pod opieka studenta z ostatniego roku licencjatu na biochemii i przez nastepne kilka tygodni bede go uczyc jak sie robi rozne rzeczy w labie. No jak to bywa na poczatku, wszystko idzie mozolnie i jest milion pytan no i pomylki. Tak wiec aby moj student izolujac DNA z krwi nie nie zrobil krzywdy ani sobie ani probom musialam siedziec i patrzec czy wszystko jest pod kontrola. Nie bylo to juz jego pierwsze podejscie do tematu wiec ogolnie bylam spokojna no ale na wszelki wypadek siedzialam obok i....umieralam z nudow hehe 3 razy dluzej to wszystko trwalo niz normalnie :) ale spoko, wyrabia sie i jest juz coraz lepiej :)
No ale wracajac do tematu. Proby musialby byc chlodzone co jakis czas na lodzie. Tylko niestety maszyna do lodu sie zepsula i trzeba bylo sobie radzic inaczej hyhyh. Poszlismy wiec zebrac snieg, tak snieg do zamrazarki (-80stopni) i uzyc go zamiast lodu :) 
No i oto efekt siedzenia caly dzien w labie nie robiac totalnie nic poza byciem tak na wszelki wypadek


Balwanek na wirowce :)
Balwanek nie za duzy bo po calym dniu za wiele sniegu nie zostalo :)

Tuesday, 30 October 2012

dekoracje z czekolady - wyzwanie na blogu Asia majstruje

Witam i bardzo dziekuje, ze nadal tu ze mna jestescie!

Nie lubie zmiany czasu, jak wyszlam dzis z pracy ciut po 17stej ciemno juz bylo okropnie! Czulam sie jakby juz conajmniej 20sta byla.
Zima zbliza sie wielkimi krokami, lada chwila bede juz nie tylko wracac z pracy po ciemku ale i do pracy chodzic rowniez w ciemnicy, ehh co zrobic. 

Dzis bedzie troszke o czyms innym, powiedzmy na slodko :)


Moj maz mial ostatnio urodzinki i postanowilam tym razem torta zrobic a nie kupic :)
Musze przyznac, ze juz nie pamietam kiedy robilam torta-ale to bylo conajmniej z 10 lat temu...Wstyd sie przyznac, wiem ale jak widze te przepiekne torty w cukierniach to jakos nie umiem sie zmobilizowac, bo one zawsze beda ladniejsze!
No ale tym razem sie uparlam i zrobilam :) Zeby nie byl juz tak calkiem zwykly, chcialam jakos go ozdobic, dodac cos troszke innego. Spedzilam wiec kupe czasu przegladalac filmiki na youtube, az w koncu trafilam na cos co mi sie bardzo spodobalo a o czym wczesniej nie slyszalam :)

Tak wiec wiem juz jak sie robi czekoladowe listki !
Moje wyszly tak - na zdjeciu w sumie jeden, ktory sie uchowal, reszta zostala od razu oszamana :p


No i jeszcze jeden a w zasadzie 2 czekoladowe tworki :) 



Niestety dopiero nastepnego dnia po urodzinach wpadlam na pomysl, zeby zrobic zdjecia tym moim czekoladowym wariacjom wiec niestety na zdjeciach jedynie to co sie zachowalo :)




Tutaj filmik jak sie takie i inne dekoracje robi: 

 

Musze przyznac, ze najbardziej spodobalo mi sie nowe przeznaczenie szablonow do wytlaczania kartek :)  Udalo mi sie znalesc moje, od miesiecy nie uzywane i sprobowac czy to serio da sie zrobic - i da sie i na zywo efekt wyglada jeszcze lepiej!


No a skoro juz sie pokusilam o zrobienie czegos totalnie innego niz dotychczas, postanowilam wziac udzial w wyzwaniu u Asi





A noz widelec sie uda :)

jesli podobaja sie Wam moje czekoladowe tworki, od 12 listopada mozecie na nie glosowac na blogu Asi


Tuesday, 23 October 2012

Kupujmy nasze rękodzieło.


Akcja "Kupujmy nasze rękodzieło" ma na celu przypomnieć wszystkim, żebyśmy pamiętali o rodzimych wytwórcach, wspierali nasz krajowy rynek i kupowali przedmioty od naszych polskich rękodzielników - czyli przedmioty oryginalne, wartościowe, artystyczne, wykonywane często w pojedynczych egzemplarzach. 
Pamiętajmy o artystach, twórcach, którzy poświęcili wiele czasu na to, żeby poznać daną technikę, nauczyć się jej, poświęcają czas, żeby stworzyć coś niepowtarzalnego, nietuzinkowego, pięknego i DOKŁADNIE WYKONANEGO, nie okupionego pracą małych rączek...
Basta chińszczyźnie - kupujmy nasze rękodzieło!
Chcemy Was zarazić tą akcja, prosić, żeby ten, kto chce, kto się z tym zgadza, podał dalej. Możecie, a wręcz prosimy Was o kopiowanie tego obrazka i tekstu powyżej i wklejania na swoich blogach.
Mówcie o tej akcji swoim znajomym, zmieńmy mentalność Polaków.
Nie jest to pierwsza taka akcja, ale warto takie myślenie promować, prawda?


Taki apel pojawił się  na blogu Dom Mokoszy

Sunday, 21 October 2012

red & blue

Witam Wasz w te sloneczne niedzielne popoludnie!

U mnie mialo dzis padac ale poki co pogoda przepiekna, sloneczko swieci i az chce sie wyjsc na spacer:)

Osatni tydzien mialam mega pracowity i na Uniwerku i w domu. Totalny sajgon z analiza danych - wyobrazcie sobie dokumenty w excelu, gdzie kazdy ma minimum kilkanascie tysiecy rzedow....mozna doslownie dostac oczaplasu!
Poza tym duuuzo krwi bylo ostatnio oj duuuzo. Na szczescie nie mojej :) Jakos musialam sie wreszcie zabrac za izolacje DNA z krwi bo ostatnio duzo prob przyszlo a ja totlanie nie mialam na nie czasu :(
A profesor, w piatek, chyba zeby mnie dobic przed weekendem, zapytal kiedy bedzie nastepny artykul gotowy....nic tylko sie chyba musze w koncu rozpączkować.

W domu glownie meczylam koralikowa bransoletke...Ale o tym w nastepnym poscie bo jeszcze nie udalo mi sie kupic do niej zapiec :(

Zrobilam tez korale, strasznie mi sie podobaja, sa takie jakies inne niz zwykle:) Szydelkowe kulki sa niby niebieskie ale to taki jakby jeansowy niebieski, miejscami ma, jak na jeansach, troszke jasniejsze miejsca, niestety nie bardzo mi sie udalo to na zdjeciach uchwycic :( 
Do powiedzmy jeansowego niebieskiego pasowal mi czerwony, a zeby nie bylo nudno pomiedzy kulkami sa koleczka w kolorze starego zlota. A zamiast tasiemki tym razem jest sznurek :)











Pozdrawiam cieplutko i dziekuje, ze tu ze mna jestescie!


Sunday, 14 October 2012

purple & green

Witam wszystkich serdecznie w te przepiekne niedzielne popoludnie!

U mnie jakims cudem w koncu pojawilo sie slonce i do tego nieobo bezchmurne, cos cudownego :)

Zimno co prawda, grzejniki w domku juz cieplutkie ale samo slonko takiej jakiejs radosci i mobilizacji dodaje :)

Udalo mi sie wydziergac kolejne korale, tym razem w tonacji sliwkowo zielonej :)



W sumie nie wiem jak mnie naszlo na takie kolory ale bardzo mi sie te combo podoba :)


A tu z nieco innym tlem :)


Dzis znowu latalam po ogrodku z aparatem wiec zdjecia z tlem plenerowym jesli mozna to tak ujac :)
Jakos lepiej robi mi sie zdjecia na zewnatrz, przy sztucznym swietle kolory jakies takie przeklamane mi wychodza :/ 


A zeby nie bylo, ze u mnie caly czas takie piekne slonko to oto prosze moment z dnia wczorajszego:


Grad padal i to na maxa, moze te dzisiejsze slonko to tak na pocieszenie po wczoraj :)


Wednesday, 10 October 2012

for Charity

Dzisiaj bedzie o czyms bardzo waznym.

Otoz pod jednym z moich postow pojawil sie ten oto komentarz:


Witam.Robisz cuda.Czy byłabyś w stanie ofiarować jedną Swoją rzecz dla naszego chorego Marcinka?
Więcej na stronie-https://www.facebook.com/events/494493233901674/



Weszlam na strone FB akcji charytatywnej "Rekodziela dla Marcinka", przeczytalam o Marcinku i stwierdzilam, ze ja rowniez musze sie przylaczyc!
Serce sciska jak sie slyszy o takich rzeczach. Ja nie jestem w stanie przejsc obojetnie. Przynajmniej raz w miesiacu daje pare groszy na roznego rodzaju akcjie charytatywne jednak z taka akcja sie jeszcze nie spotkalam i mysle, ze to swietny sposob na zgromadzenie pieniazkow tak potrzebych Marcinkowi.

Marcinek ma 2 latka i choruje na nowotwor zlosliwy neuroblastome (nerwiak plodowy). Marcinek ma szanse na powrot do zdrowia, jednak jest to mozliwe jedynie w klinice w Niemczech a koszt leczenia jest szacowany na 120 000 euro!!! Kosmiczna kwota!!!
Wiecej informacji o Marcinku znajdziecie tutaj: http://www.marcin-sporek.blogspot.co.uk/

Stwiedzilam, ze nie ma na co czekac i zabralam sie za robienie korali, mam nadzieje,ze komus sie spodobaja bo chcialabym je przekazac na aukcje dla Marcinka.


Was rowniez namawiam do przekazania wytworu waszych lapek Marcinkowi. Jak sie duzo osob zmobilizuje mysle, ze cel uda sie osiagnac mimo, ze kwoto nie jest mala!
Tak wiec do dziela, musi sie udac! :)

Friday, 5 October 2012

rainy days...

Witam Was w te piatkowe, u mnie mega deszczowe, popoludnie!

Pogoda na weekend nie zapowiada sie rewelacyjnie wiec cos czuje,ze bede kisic w domu :/

A przez to, ze ostatni tydzien byl rowniez mega mokry i ponury, wiecej czasu bylo na dzierganie :)

Tak wiec swiezutkie, jeszcze cieplutkie korale :)





 No i pare sladow po deszczu




Zaczelo sie robic juz tak zimno i ciemno szybciej i...jakos taki jakby nastroj juz swiateczny  mnie dopadl...Tak wiem, ze dopiero poczatek pazdziernika! Zazwyczaj jakos tak nie moge wczuc sie w klimat swiat az do ostatniej chwili a tym roku prosze jaki psikus...Najchetniej juz bym zaczela szukac prezentow pod choinke...Ciekawe, czy bedzie mnie tak trzymac az do swiat czy zanim przyjdzie grudzien to ja juz bede o wielkanocy myslec haha
Ale na swoje usprawiedliwienie mam to czego juz sporo na polkach sklepowych:



No i nie powstrzymalam sie i skusilam sie na czerwoniutkie wrzosy :)
Tylko jakos na zdjeciu wygladaja bardziej rozowo..


a

Buziaki i udanego weekendu Wam zycze!

Sunday, 30 September 2012

black & pearl

Witam Was cieplutko!

Udalo mi sie wygospodarowac troszke czasu i wydziergac korale :)
Tym razem perlowo-czarne, kule dosc spore, na czarnej tasiemce w blyszczace kropeczki :)





Widok z kazdej strony hehe, no i tym sposobem rowniez moj ogrodeczek sie zalapal na zdjecie

Nadal walcze z aparatem. Niby zdjecia robi bez problemu tylko cholerka ze 20 razy podlaczalam do komputera zanim zalapalo ehhh

A teraz szybciutko kolczyki niespodzianka dla pewnej osobki. Nie moge powiedziec dla kogo, bo z tego co wiem, jeszcze sa w drodze do nowej wlascicielki. Taki drobiagz powiedzmy w ramach przeprosin za moje ociaganie sie.



Udanego wieczorku!