Tuesday, 28 February 2012

I'm working from home today and can't really concentrate on work....grrr feel like it's impossible
so in my little break  :) I'll show you a necklace I made recently

Pracuje dzis w domu jakos nie moge sie skoncentrowac na pracy....wrrr mam wrazenie, ze to po prostu nie mozliwe
tak wiec korzystajac z tego, ze i tak zrobilam sobie przerwe :) przedstawiam Wam  kolejne szydelkowe korale, ktore zrobilam ostatio





oh and just had a phone call that guys will come in 30mins to do loft insulation...instead of doing that on Thursday...great, I new I will not have much work done today...looks like I needed a day of :)


ooooo wlasnie dzwonili w sprawie docieplania poddasza, ze ekipa pojawi sie  za 30 min a nie w czwartek... super...czulam, ze za wiele to dzis nie zrobie do pracy...widac mialam miec dzis wolne :)

Sunday, 26 February 2012

felt necklace

I wanted to try something new this time. I was thinking about making a necklace using felt beads for a little while. My sister found out about it and bought me some really nice stuff J Thank you so much Monika !!! I love them all!
And that’s my first felt beads necklace with matching earrings 

Chcialam sprobowac tym razem czegos nowego. Od pewnego czasu chodzily za mna filcowe korale. Moja siostra sie dowiedziala i obdarowala mnie cudenkami J Dziekuje ci bardzo Monika !!! Uwielbiam je!!!
A oto moje pierwsze filcowe korale z kolczykami do kompletu J













Tuesday, 21 February 2012

I'm back :)

Hello everyone!

I wasn’t here for quite a long while but it was a really busy time for me. I was moving house and most of the time I was packing up all stuff, cleaning my previous place and then the new one. Then I was unpacking all the boxes and trying to find a new place for everything….which wasn’t as easy as I previously thought…  I still have few boxes full of stuff which I don’t know what to do with. I want to keep them but kind of don’t use them anymore it’s weird I just can’t find a place for them. And that’s how the moving house was:

Witam wszystkich!
Nie bylo mnie tutaj przez dluzsza chwile, byl to dosc zabiegany okres. Przeprowadzka, pakowanie wszystkiego, sprzatanie starego i nowego domu pochlonelo mnie calkowicie. Musze przyznac, ze znajdowanie nowego miejsca na wszystkie rzeczy wcale nie jest takie latwe jak mi sie wydawalo, nadal zostalo kilka pudel pelnych rzeczy, z ktorymi nie mam pojecia co zrobic. Z jednej strony chcialabym je zatrzymac, z drugiej jakos ich od pewnego czasu nie uzywam i tak czekaja sobie az sie zdacyduje co z nimi bedzie J
A oto jak wygladala przeprowadzka: