Tuesday, 30 October 2012

dekoracje z czekolady - wyzwanie na blogu Asia majstruje

Witam i bardzo dziekuje, ze nadal tu ze mna jestescie!

Nie lubie zmiany czasu, jak wyszlam dzis z pracy ciut po 17stej ciemno juz bylo okropnie! Czulam sie jakby juz conajmniej 20sta byla.
Zima zbliza sie wielkimi krokami, lada chwila bede juz nie tylko wracac z pracy po ciemku ale i do pracy chodzic rowniez w ciemnicy, ehh co zrobic. 

Dzis bedzie troszke o czyms innym, powiedzmy na slodko :)


Moj maz mial ostatnio urodzinki i postanowilam tym razem torta zrobic a nie kupic :)
Musze przyznac, ze juz nie pamietam kiedy robilam torta-ale to bylo conajmniej z 10 lat temu...Wstyd sie przyznac, wiem ale jak widze te przepiekne torty w cukierniach to jakos nie umiem sie zmobilizowac, bo one zawsze beda ladniejsze!
No ale tym razem sie uparlam i zrobilam :) Zeby nie byl juz tak calkiem zwykly, chcialam jakos go ozdobic, dodac cos troszke innego. Spedzilam wiec kupe czasu przegladalac filmiki na youtube, az w koncu trafilam na cos co mi sie bardzo spodobalo a o czym wczesniej nie slyszalam :)

Tak wiec wiem juz jak sie robi czekoladowe listki !
Moje wyszly tak - na zdjeciu w sumie jeden, ktory sie uchowal, reszta zostala od razu oszamana :p


No i jeszcze jeden a w zasadzie 2 czekoladowe tworki :) 



Niestety dopiero nastepnego dnia po urodzinach wpadlam na pomysl, zeby zrobic zdjecia tym moim czekoladowym wariacjom wiec niestety na zdjeciach jedynie to co sie zachowalo :)




Tutaj filmik jak sie takie i inne dekoracje robi: 

 

Musze przyznac, ze najbardziej spodobalo mi sie nowe przeznaczenie szablonow do wytlaczania kartek :)  Udalo mi sie znalesc moje, od miesiecy nie uzywane i sprobowac czy to serio da sie zrobic - i da sie i na zywo efekt wyglada jeszcze lepiej!


No a skoro juz sie pokusilam o zrobienie czegos totalnie innego niz dotychczas, postanowilam wziac udzial w wyzwaniu u Asi





A noz widelec sie uda :)

jesli podobaja sie Wam moje czekoladowe tworki, od 12 listopada mozecie na nie glosowac na blogu Asi


Tuesday, 23 October 2012

Kupujmy nasze rękodzieło.


Akcja "Kupujmy nasze rękodzieło" ma na celu przypomnieć wszystkim, żebyśmy pamiętali o rodzimych wytwórcach, wspierali nasz krajowy rynek i kupowali przedmioty od naszych polskich rękodzielników - czyli przedmioty oryginalne, wartościowe, artystyczne, wykonywane często w pojedynczych egzemplarzach. 
Pamiętajmy o artystach, twórcach, którzy poświęcili wiele czasu na to, żeby poznać daną technikę, nauczyć się jej, poświęcają czas, żeby stworzyć coś niepowtarzalnego, nietuzinkowego, pięknego i DOKŁADNIE WYKONANEGO, nie okupionego pracą małych rączek...
Basta chińszczyźnie - kupujmy nasze rękodzieło!
Chcemy Was zarazić tą akcja, prosić, żeby ten, kto chce, kto się z tym zgadza, podał dalej. Możecie, a wręcz prosimy Was o kopiowanie tego obrazka i tekstu powyżej i wklejania na swoich blogach.
Mówcie o tej akcji swoim znajomym, zmieńmy mentalność Polaków.
Nie jest to pierwsza taka akcja, ale warto takie myślenie promować, prawda?


Taki apel pojawił się  na blogu Dom Mokoszy

Sunday, 21 October 2012

red & blue

Witam Wasz w te sloneczne niedzielne popoludnie!

U mnie mialo dzis padac ale poki co pogoda przepiekna, sloneczko swieci i az chce sie wyjsc na spacer:)

Osatni tydzien mialam mega pracowity i na Uniwerku i w domu. Totalny sajgon z analiza danych - wyobrazcie sobie dokumenty w excelu, gdzie kazdy ma minimum kilkanascie tysiecy rzedow....mozna doslownie dostac oczaplasu!
Poza tym duuuzo krwi bylo ostatnio oj duuuzo. Na szczescie nie mojej :) Jakos musialam sie wreszcie zabrac za izolacje DNA z krwi bo ostatnio duzo prob przyszlo a ja totlanie nie mialam na nie czasu :(
A profesor, w piatek, chyba zeby mnie dobic przed weekendem, zapytal kiedy bedzie nastepny artykul gotowy....nic tylko sie chyba musze w koncu rozpączkować.

W domu glownie meczylam koralikowa bransoletke...Ale o tym w nastepnym poscie bo jeszcze nie udalo mi sie kupic do niej zapiec :(

Zrobilam tez korale, strasznie mi sie podobaja, sa takie jakies inne niz zwykle:) Szydelkowe kulki sa niby niebieskie ale to taki jakby jeansowy niebieski, miejscami ma, jak na jeansach, troszke jasniejsze miejsca, niestety nie bardzo mi sie udalo to na zdjeciach uchwycic :( 
Do powiedzmy jeansowego niebieskiego pasowal mi czerwony, a zeby nie bylo nudno pomiedzy kulkami sa koleczka w kolorze starego zlota. A zamiast tasiemki tym razem jest sznurek :)











Pozdrawiam cieplutko i dziekuje, ze tu ze mna jestescie!


Sunday, 14 October 2012

purple & green

Witam wszystkich serdecznie w te przepiekne niedzielne popoludnie!

U mnie jakims cudem w koncu pojawilo sie slonce i do tego nieobo bezchmurne, cos cudownego :)

Zimno co prawda, grzejniki w domku juz cieplutkie ale samo slonko takiej jakiejs radosci i mobilizacji dodaje :)

Udalo mi sie wydziergac kolejne korale, tym razem w tonacji sliwkowo zielonej :)



W sumie nie wiem jak mnie naszlo na takie kolory ale bardzo mi sie te combo podoba :)


A tu z nieco innym tlem :)


Dzis znowu latalam po ogrodku z aparatem wiec zdjecia z tlem plenerowym jesli mozna to tak ujac :)
Jakos lepiej robi mi sie zdjecia na zewnatrz, przy sztucznym swietle kolory jakies takie przeklamane mi wychodza :/ 


A zeby nie bylo, ze u mnie caly czas takie piekne slonko to oto prosze moment z dnia wczorajszego:


Grad padal i to na maxa, moze te dzisiejsze slonko to tak na pocieszenie po wczoraj :)


Wednesday, 10 October 2012

for Charity

Dzisiaj bedzie o czyms bardzo waznym.

Otoz pod jednym z moich postow pojawil sie ten oto komentarz:


Witam.Robisz cuda.Czy byłabyś w stanie ofiarować jedną Swoją rzecz dla naszego chorego Marcinka?
Więcej na stronie-https://www.facebook.com/events/494493233901674/



Weszlam na strone FB akcji charytatywnej "Rekodziela dla Marcinka", przeczytalam o Marcinku i stwierdzilam, ze ja rowniez musze sie przylaczyc!
Serce sciska jak sie slyszy o takich rzeczach. Ja nie jestem w stanie przejsc obojetnie. Przynajmniej raz w miesiacu daje pare groszy na roznego rodzaju akcjie charytatywne jednak z taka akcja sie jeszcze nie spotkalam i mysle, ze to swietny sposob na zgromadzenie pieniazkow tak potrzebych Marcinkowi.

Marcinek ma 2 latka i choruje na nowotwor zlosliwy neuroblastome (nerwiak plodowy). Marcinek ma szanse na powrot do zdrowia, jednak jest to mozliwe jedynie w klinice w Niemczech a koszt leczenia jest szacowany na 120 000 euro!!! Kosmiczna kwota!!!
Wiecej informacji o Marcinku znajdziecie tutaj: http://www.marcin-sporek.blogspot.co.uk/

Stwiedzilam, ze nie ma na co czekac i zabralam sie za robienie korali, mam nadzieje,ze komus sie spodobaja bo chcialabym je przekazac na aukcje dla Marcinka.


Was rowniez namawiam do przekazania wytworu waszych lapek Marcinkowi. Jak sie duzo osob zmobilizuje mysle, ze cel uda sie osiagnac mimo, ze kwoto nie jest mala!
Tak wiec do dziela, musi sie udac! :)

Friday, 5 October 2012

rainy days...

Witam Was w te piatkowe, u mnie mega deszczowe, popoludnie!

Pogoda na weekend nie zapowiada sie rewelacyjnie wiec cos czuje,ze bede kisic w domu :/

A przez to, ze ostatni tydzien byl rowniez mega mokry i ponury, wiecej czasu bylo na dzierganie :)

Tak wiec swiezutkie, jeszcze cieplutkie korale :)





 No i pare sladow po deszczu




Zaczelo sie robic juz tak zimno i ciemno szybciej i...jakos taki jakby nastroj juz swiateczny  mnie dopadl...Tak wiem, ze dopiero poczatek pazdziernika! Zazwyczaj jakos tak nie moge wczuc sie w klimat swiat az do ostatniej chwili a tym roku prosze jaki psikus...Najchetniej juz bym zaczela szukac prezentow pod choinke...Ciekawe, czy bedzie mnie tak trzymac az do swiat czy zanim przyjdzie grudzien to ja juz bede o wielkanocy myslec haha
Ale na swoje usprawiedliwienie mam to czego juz sporo na polkach sklepowych:



No i nie powstrzymalam sie i skusilam sie na czerwoniutkie wrzosy :)
Tylko jakos na zdjeciu wygladaja bardziej rozowo..


a

Buziaki i udanego weekendu Wam zycze!