Thursday, 1 November 2012

A SNOWMAN in the lab :)

Tak sobie pomyslala, ze pokoaze Wam co sie dzieje jak zanudzam sie w laboratorium.... ;p
Mam teraz pod opieka studenta z ostatniego roku licencjatu na biochemii i przez nastepne kilka tygodni bede go uczyc jak sie robi rozne rzeczy w labie. No jak to bywa na poczatku, wszystko idzie mozolnie i jest milion pytan no i pomylki. Tak wiec aby moj student izolujac DNA z krwi nie nie zrobil krzywdy ani sobie ani probom musialam siedziec i patrzec czy wszystko jest pod kontrola. Nie bylo to juz jego pierwsze podejscie do tematu wiec ogolnie bylam spokojna no ale na wszelki wypadek siedzialam obok i....umieralam z nudow hehe 3 razy dluzej to wszystko trwalo niz normalnie :) ale spoko, wyrabia sie i jest juz coraz lepiej :)
No ale wracajac do tematu. Proby musialby byc chlodzone co jakis czas na lodzie. Tylko niestety maszyna do lodu sie zepsula i trzeba bylo sobie radzic inaczej hyhyh. Poszlismy wiec zebrac snieg, tak snieg do zamrazarki (-80stopni) i uzyc go zamiast lodu :) 
No i oto efekt siedzenia caly dzien w labie nie robiac totalnie nic poza byciem tak na wszelki wypadek


Balwanek na wirowce :)
Balwanek nie za duzy bo po calym dniu za wiele sniegu nie zostalo :)

4 comments:

  1. świetny sposób na nudę :D

    ReplyDelete
  2. Widzę, że zrobiłaś mu też test ciążowy.... :))))) Czyli to Pani Bałwankowa ;)

    ReplyDelete
  3. świetny bałwan hi hi :) fajnie jest się czasem ponudzić, bo super pomysły wychodzą :) pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. Rewelacyjny bałwanek, he, he...

    ReplyDelete

Thank you so much for leaving me a comment, I love reading them!